środa, 3 lipca 2013

Być uczynnym człowiekiem?

Pół nocy nie spałam, a gdy zasnęłam to miałam koszmarki. Obudziłam się wykończona, z bólem gardła i poczuciem przeziębienia. Boli mnie potwornie głowa i wychodzi mi dziś wczorajszy stres. Dusi, mdli, mrowi, drętwieje...

Jestem zdemotywowana do pracy. Na dodatek kancelaria kolejny tydzień zwleka z przysłaniem listy rzeczy wymagających uzupełnienia we wniosku. Zachowałam spokój chociaż zaczyna mnie to wkurzać. W zeszły poniedziałek miała być lista. Nie było. We wtorek również nie dotarła. Dzisiaj rano to już na bank. jak się okazało, niektórzy lubię sobie robić z mordy cholewę. Szkoda, że płaci się za to ciężkie pieniądze, a na dodatek to ja będę teraz siedzieć po nocach by wszystko przygotować.

Swoją drogą czekam od dwóch tygodni na ofertę z Play ina drugą z Orange.Jak widzę przez ostatnie kilka miesięcy nic się nie zmieniło w polityce sprzedażowej firm. Handlowcy są niedouczeni i nie są w stanie przygotować oferty gdy wykracza ona poza standardowe pakiety.

Smutne jest to, jak niektórzy mnie traktują. Przychodzą do mnie tylko gdy coś potrzebują. Przestałam od tych osób odbierać telefon, a gdy już odbiorę to mówię wprost że dzwonią tylko gdy coś chcą. Nawet nie krygują się, od pierwszej sekundy rozmowy mówią co tym razem chcą załatwić.Ma to swoje plusy, nie marnuję czasu na lanie wody. Ostatnio zaistniało jeszcze ciekawsze zjawisko. "Osoby w potrzebie" puszczają mi sygnał i czekają aż oddzwonię. Jeśli nie oddzwaniam, to znowu sygnał i oczekiwanie. Przy najbliższej okazji mają pretensje, że nie oddzwaniam jak próbują się ze mną skontaktować.

Chciałoby się być dobrym, uczynnym człowiekiem. Ludzie jednak pozbywają się hamulców, chcą więcej, więcej i więcej...

1 komentarz:

  1. Wpadam na krótko, bo zaraz wyjeżdżam. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń