czwartek, 11 lipca 2013

Urocza rozmowa z szefem zespołu

Rozmowa z właścicielem firmy, który jednocześnie jest szefem zespołu programistów:
On: Nic nie robisz, nie ma zleceń, firma leży!!!
Ja: Przecież załatwiam klientów, ale nie odpowiadasz na emaile.
On: Jakie emaile?! To Ty masz robić oferty.
Ja: Przecież robię oferty. Wysłałam ci prośbę o oszacowanie nakładów pracy, bo nie wiem ile to może zająć czasu.
On: Ty masz przygotowywać oferty, a kwoty to sobie potem wpiszemy.
Ja: Przecież przygotowałam ofertę i potrzebuje tylko kwotę i terminy realizacji.
On: Takie rzeczy to powinien ci podawać handlowiec-specjalista od systemów it, a takim specem jesteś ty.
Ja: Tak jestem o ile są to starnadrdowe zapytania. A gdy pojawia się coś nowego to wolę się skonsultowac z szefem programistów, czyli tobą, żeby się nie przestrzelić.
On: Zawracasz mi głowę. Masz przygotować ofertę a kwotę wpisze się później.
Ja: ... (para buchnęła mi uszami)... przecież przygotowałam i potrzebuję kwoty i termin realizacji!
On: To czego ty chcesz ode mnie?
Ja: (kilka głębokich wdechów) Czy ja w ogóle mam robić marketing tej firmy i szukac klientów, czy jednak mam sobie odpuścić bo nie mogę liczyć na wsparcie i współpracę?
On: Tak masz szukać klientów!

Ta oferta już przepadła. Dzisiaj mam kolejne zapytanie do którego właśnie przygotowuję ofertę. Na szczęście robiłam już kiedyś coś podobnego więc tylko zwaloryzuję kwoty i zaktualizuję koszt map.
Teraz jednak idę po herbatę z melisy. Muszę się wytonować, bo pójdę i mu natłukę. Na prawdę nie wiem czy moja współpraca z tą firma ma sens.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz