sobota, 28 września 2013

Tak to jest jak sobie człowiek wrzuci na luz

Co to jest za moda, żeby na pierwszym spotkaniu osobnicy płci męskiej co chwila wspominali o dziecku?!

***

During the meeting, he told: You can call me anytime! You can rely on me!
Few days later. I'm calling... But there is no answer. Once, twice... he is still too busy to answer the phone.

***

I właśnie przez takie sytuacje wrzuciłam sobie na luz. Oczywiście jak na złość, teraz wszyscy chcą się spotykać i deklarują rzeczy o których nie powinni wspominać. Mam wrażenie, że w facetach coraz więcej desperacji.

***

Inspirujące było spotkanie z Panem Coachem na wystawie. On żyje swoją pasją, ma poczucie humoru. Był taki nienarzucający się, to był na prawdę miły wieczór. Sądziłam, że to kobieta powinna być tajemnicza, jednak on jest w tym mistrzem. Nie pojmuję o co chodzi z tym człowiekiem. Najpierw jest ciepły, miły, serdeczny, a w ciągu sekundy przełącza się w tryb totalnego zamknięcia w sobie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz