środa, 20 listopada 2013

Młodzian i Dziewuszka

Pewien młody chłopak dostał szansę od biznesmena inwestującego w konie. Młodzian miał stac się czołowym zawodnikiem tworzonego klubu sportowego. Biznesmen ściągnął najlepszych trenerów, kupił kilka doskonałych koni na konkursy pucharu świata. Młodzian startował, a że bestia była piekielnie zdolna to wspinał się po szczeblach kariery. Tuz po dwudziestce jeździł po Europie na zawody skokowe małej rundy (dla niewtajemniczonych - przeszkody są wysokie, nawet bardzo wysokie, a parkury dość trudne). Biznesmen poszedł na ręke młodemu zawodnikowi by ten mógł podjąć studia dzienne. Kupował kolejne konie by mieć materiał do startów na przyszłość.

W stajni pojawiła się młoda dziewoja. Twarz aniołka, dość zgrabna, ale zadufana w sobie dziewusia. Jej zadaniem było czyścić konie dla Młodziana. Chwilę to trwało nim udało jej się owinąć Młodziana wokół małego paluszka. Niestety nie skończyło się to dobrze dla Młodziana. Odciągała go od treningów i skromny chłopak coraz częściej rezygnował z siebie na rzecz Dziewusi.

Matka Młodziana i Biznesmen rozmawiali z Młodzianem, by ten się zastanowił co robi. Nie docierało do niego to co mówili wszyscy wokół, że Dziewczę ma na niego zły wpływ. Zakochany był po uszy, pierwszy raz tak bardzo. A Ona marzyła by z nim zamieszkać i odseparować go od wszystkich osób, które za nią nie przepadały.

Młodzian dostał propozycję pracy z innej stajni. Dziewuszka zatarła rączki z radości. Mieszkanie, konie, starty. Obydwoje rzuciło studia i wyjechali. Gdy o tym usłyszałam, a znałam ta stajnię i układy tam panujące, wiedziałam,że to się skończy słabo. I tak to po niecałych dwóch latach Młodziana wykopano, ot tak z dnia na dzień. Bo skoro już podjeździł konie na wysokie konkursy to ma spadać, bo teraz syn właściciela będzie na nich startował.

Młodzian rozczarowany. Tym bardziej, że przez te dwa lata niewiele startował, a jeśli nawet to tylko konkursy średnich klas w PL. Skończyły się świetne konie i startowanie w największych europejskich konkursach. Wciąż mu obiecywano, że jak przygotuje lepiej konie, to będzie mógł na nich startować w konkursach Pucharu Europy. No to się nastartował...

Ciekawe co dalej. Skądinąd wiem, że Dziewuszka jest tylko nieco rozżalona. On załamany. Czy Biznesmen da mu kolejną szansę? Jestem bardzo ciekawa jak się potoczą losy. Nie ukrywajmy, że prawie dwa lata bez treningów z najlepszymi trenerami, jazda na młodych konia i Chłopak na pewno nie nabrał więcej umiejętności. Brak startów w międzynarodowych konkursach na bank odbił się na jego formie. Przykre... jedyne co go ratuje to talent i ciężka pracy. Oby Dziewuszka go nie zniszczyła do reszty uzdolnień i nie przeszkadzała w ciężkiej pracy by znowu wspiąć się na szczyt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz